0

Kilkadziesiąt lat temu mój dziadek spisał akt notarialny z moją ciotką, w kótym ustanowiono służebność przejazdu i przechodu przez NASZĄ działkę.  Obecnie mamy psa w kojcu, którego nie mogę wypuszczać, gdyż ciotka (i jej rodzina) robia awantury, że pies jest agresywny i chce ich pogryźć (nadmienię, że pies ich nie lubi bo rzucają w niego kamieniami, drewnem itp, poza tym został uderzony kilkakrotnie przez nich). Ciotka ciagle mnie straszy, chce psa otruć, itp. Jakie mam prawo do puszczania psa na WŁASNYM podwórku? Pies jest naprawdę łagodny i przyjazny dla innych, szczeka na obcych, ale nie jest agresywny. Moim zdaniem nie może siedzieć non-stop w kojcu, musi sobie pobiegać, a chciałabym go wypszczac codziennie choć na pół godziny. Jakie mam do tego prawo? Jestem zastraszana, policję wzywa, buntuje innych…